Info

avatar Tutaj swoje kilometry opisuje micor z Gniezna. Nakręciłem już 57537.78 km z Bikestats w tym 19559.98 km w terenie- co daje 34.00% poza asfaltami. Jeżdżę ze średnią prędkością 21.69 km/h. Więcej o mnie.

2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl

Bike kumple

Mój klub

Strava

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy micor.bikestats.pl

Archiwum bloga

105.11 Km 5.00 Km teren
04:22 H 24.07 km/h
  • 36.57 km/h Max
  • HRmax 172 ( 88%)
  • HRavg 141 ( 72%)
  • Kalorie 2575
  • W górę 299 m
  • Bike: Lawinka

    Asfaltowa mglista stówka

    Sobota, 27 stycznia 2018 · dodano: 27.01.2018 | Komentarze 5

    Od kilku dni miałem w głowie pomysł na zrobienie pierwszej "ponad setki" w 2018. Z tegoż względu bacznie obserwowałem prognozy na weekend, jak i nieco głowiłem się nad wariantem trasy- przez aktualne roztopy zmuszony byłem obrać w całości asfaltową pętelkę, co dla mnie wcale nie jest najłatwiejsze ;). Ostatecznie ułożyłem kółko Kłecko- Kiszkowo- Pobiedziska- Wierzyce- Czerniejewo- Gniezno. Wyjazd po 11 i od pierwszych metrów powitała mnie mżawka- na szczęście po jakichś 10 km zostawiłem ją za sobą i później już nie wróciła. Droga do Kłecka poszła spoko i czasami w małych mieścinkach byłem chyba główną atrakcją- tak wnioskuję po spojrzeniach ludzi :D. Za Kłeckiem trafiłem na pierwszy (z dwóch dzisiaj) fragment terenowej drogi. Było sporo błota i standardowo napęd zaczął zgrzytać, a ja w parę chwil byłem pokryty błotną maseczką :). Po tej przeprawie urządziłem krótki postój na lokalnym przystanku w celu wszamania bananka. Następne kilka kilometrów do Kiszkowa przebiegło zupełnie nieznaną mi drogą, za to wyjechałem na doskonale sobie znanym skrzyżowaniu. Za miastem (dokładnie w Łagiewnikach) wykręciłem rogala w kierunku Krześlic i Bednar- przed którymi zarządziłem drugi postój na posilenie się, a w tle słyszałem dźwięk silnika upalanej na lotnisku rajdówki ;). Po przerwie czekała mnie jazda do Wronczyna- miałem drugą błotną przeprawę, następnie do Pobiedzisk a stamtąd doskonale znanymi drogami przez Wierzyce i Czerniejewo do Gniezna. Dziś nawet nie dotykałem aparatu, bo i wszechobecna mgła nie pozwalała na wykonanie przyzwoitych zdjęć niestety. Pierwsza stówka zrobiona i to nawet bez żadnego kryzysu po drodze, czyli spoko. Można cisnąc dalej :).


    Kategoria 100- 150 Km



    Komentarze
    micor
    | 20:55 poniedziałek, 29 stycznia 2018 | linkuj No to trzymam za słowa Jacku.

    Wielkie dzięki Aniu!
    anka88
    | 19:32 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj O proszę, gratulacje z okazji pierwsze stówy w 2018 roku!
    JPbike
    | 19:26 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj Na bank u mnie stówka będzie w lutym, póki gołoledź i gradobicie nie nastanie :)
    micor
    | 18:08 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj Jacku - Dzięki- czekam na Twoją "stówkę". A wiesz, jak na styczeń to jechało mi się nawet łatwo- w porównaniu do paru ostatnich weekendowych dłuższych jazd jest duży progres.
    JPbike
    | 14:54 niedziela, 28 stycznia 2018 | linkuj Gratsy pierwszej stówki w sezonie !
    Widzę że nie było łatwo, spox, forma długodystansowa przyjdzie z czasem i jak zrobi się cieplej :)
    Komentuj

    Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

    Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ejsza
    Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]